GAS / „Rausch” / Kompakt Records 2018

Marek Horodniczy 

GAS / „Rausch” / Kompakt Records 2018

Od 1991 do 2000 roku nakładem założonej przez Achima Szepanskiego wytwórni Force Inc. ukazywała się jedna z najważniejszych serii składanek techno pt. "Rauschen". Niemal od początku gościły na niej późniejsze legendy europejskiego, eksperymentalnego techno, m.in. Alec Empire, Ian Pooley, Thomas P. Heckamann, Cristian Vogel, a także Wolfgang Voigt pod pseudonimami Love Inc. i Mike Ink. 

Po kilku latach, wzbierająca fala techno i jego eksperymantalnych odmian, skłoniła Szepanskiego do powołania pododdziału Force Inc. pod nazwą Mille Plateaux, która ostatecznie stała się znacznie bardziej wpływowa niż firma matka. Inspirowana ideami Gillesa Deleuze działalność dźwiękowa wytwórni przyniosła, patrząc z dzisiejszej perspektywy, fundamentalne dla rozwoju poszukującej elektroniki prace Oval, Cristiana Vogla, duetu Microstoria, Aleca Empire czy Voigta, który od 1996 roku wydał dla niej cztery płyty pod szyldem GAS. Pierwsza ("Gas") nie przyniosła mu jeszcze specjalnego rozgłosu, natomiast kolejne trzy, nazywane leśną trylogią ("Zauberberg",1997, "Königsforst", 1998 i "Pop", 2000), zapewniły mu nieusuwalne miejsce w historii techno i gatunków pokrewnych.
Kiedy nic już nie wskazywało na to, że Wolfgang powróci do swego najbardziej znanego pseudonimu, przyszedł rok 2017 i wydany przez Kompakt, pierwszy po 17 latach album GAS pt. "Narkopop". Album wspaniały, który pokazał, że na pozór hermetyczna formuła dudniącego techno, wzbogaconego pomrukami mrocznego ambientu i samplami muzyki klasycznej, wciąż może być świeża i poruszająca. 
Wolfgang Voigt

Wolfgang Voigt

Szczerze mówiąc, po tym jednorazowym strzale, spodziewałem się, że na kolejną porcję muzyki GAS będzie trzeba czekać co najmniej kilka lat. A tu kolejne zaskoczenie - niespełna rok po „Narkopop” ukazuje się „Rausch”. Jaką muzykę przynosi?

„Rausch” w języku niemieckim oznacza „odurzenie”. Wydaje się, że już na poziomie tytułu koloński producent nawiązuje do poprzedniej płyty. I nie tyle chodzi tu chyba o odurzenie substancjami psychoaktywnymi, ile raczej o stan ciągłego odurzenia bodźcami medialnymi i technologicznymi, które w drugiej dekadzie XXI wieku atakują ludzi bez przerwy, biorąc ich w niewolę uzależnienia. Pojawiający się na okładkach GAS gęsty las, symbolizował w latach 90. rodzaj potężnego, nieodgadnionego azylu; wyrażał dźwiękami tęsknotę za naturą, z której wyrasta wielka Kultura (stąd nawiązania Voigta do niemieckiego romantyzmu, leśnych toposów i Ryszarda Wagnera). Kilkanaście lat później ten sam las jest miejscem zniszczenia i dewastacji. „Rausch” to również szum, zanieczyszczenie audiosfery – coś, co Voigt potrafi oddać na płytach GAS jak nikt inny. Tutaj szumu w rozmaitych formach jest pod dostatkiem.
„Narkopop” był wyraźnie podzielony na części, natomiast „Rausch” (mimo oznaczonych siedmiu utworów) jest właściwie jedną, ponad godzinną kompozycją.  Album rozpoczyna się – a jakże by inaczej - od szumu, przechodzącego stopniowo w przeciągły dźwięk odległej, zatopionej w echach „orkiestry”, by później na szkielecie miarowego bitu, przyoblekać się stopniowo w kolejne wypełzające z ciemnych czeluści motywy – skrawki w miarę uładzonych melodii, ale też chwile dysharmonii i dysonansu. Elementy „klasyczne” ułożone na pierwszych płytach GAS na modłę minimalistyczną, stanowią tu rozdrobniony amalgamat dopływających i odpływających falami, samotnych muzycznych mikro-opowieści. Fale i głębia to chyba najlepsze określenia tej monumentalnej muzyki, która tutaj bardziej chyba niż z lasem, kojarzy mi się z nadchodzącym sztormem na oceanie. Jeśli chodzi o konstrukcję, najbliżej „Rausch” do najmroczniejszej części trylogii Mille Plateaux - „Zauberberg”, choć różnią się one znacząco charakterem – bit jest usytuowany bardziej w tle, a całości znacznie bliżej do ambientu, niż wyprodukowanemu „do przodu” techno-dubowi, bliskiemu nagraniom z Chain Reaction. Reasumując, bez wątpienia „Rausch” jest drugą częścią „Narkopop” - równie dobrą, jeśli nie lepszą. Spodziewam się trzeciej części cyklu już niebawem. Może za rok? Mam nadzieję, że utrzyma ona równie wysoki poziom i że GAS później znów nie zamilknie na ponad dekadę.
GAS - Rausch / 2xLP + MP3 download code / www.yakrecords.pl

GAS - Rausch / 2xLP + MP3 download code / www.yakrecords.pl

Na początku lat 90. artyści związani z Force Inc., w tym Voigt, chcieli szumieć („Rauschen”) i wyszumieli dojrzałą formę techno. Ponad ćwierć wieku później ten sam Voigt, swoją tajemniczą muzyką – oprócz doznań estetycznych - daje nam dodatkowo do myślenia na temat świata, w którym żyjemy. I być może nagrywa kolejną część soundtracku do dziejącej się na naszych oczach Apokalipsy?
Na Twój adres e-mail została wysłana prośba o potwierdzenie subskrypcji.
Potwierdzając subskrypcję wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych w celu otrzymywania treści publikowanych w serwisie.